Porady branżowe

Bursztynowa Bistro zna przepis na idealną serową ucztę

Bursztynowa Bistro zna przepis na idealną serową ucztę

Niezwykłą ucztę można rozpocząć, zamawiając deski serów: Rubin, Szafir, Bursztyn, podawanych ze świeżymi wędlinami, oliwkami, sezonowymi owocami i wyselekcjonowanymi konfiturami. Fondue Serowara, bursztynowy tatar wołowy czy szafirowe krewetki to kolejne genialne startery, których koniecznie trzeba spróbować. A to dopiero początek! Witamy w Bursztynowej, jedynym i wyjątkowym, serowym bistro na gastronomicznej mapie Polski.

Bursztynowa Bistro powstała z myślą o turystach, aby promować polskie sery długodojrzewające w Warszawie w jednej z bardziej znanej ulic – na Nowym Świecie. Miejsce miało za zadanie, aby wyjść do gościa, zarówno zagranicznego, jak i lokalnego, aby poznał historię oraz kulturę jedzenia serów. Chcieliśmy również pokazać, jak można wykorzystać nasze produkty w przygotowywaniu konkretnych dań. To jedna z tych restauracji, którą nie sposób odwiedzić tylko raz. W żadnym innym miejscu na gastronomicznej mapie Polski nie znajdziemy takiej karty dań jak u nas. Zjemy tutaj bowiem potrawy, których nieodłącznym składnikiem są rodzime sery długodojrzewające – mówi Michał Rozkwitalski, manager restauracji Bursztynowa Bistro. – Przychodzą do nas klienci, którzy chcą kupić sery, bo Bursztynowa Bistro to nie tylko restauracja, ale również małe delikatesy. Mamy gości, którzy przychodzą do nas na kolację i wychodzą z dużą ilością zakupionych serów. Wielu gości jest stałymi bywalcami Bursztynowej. Na początku celowaliśmy w grupę powyżej 40. roku życia, która jest bardziej dojrzała i świadoma. Jednak szybko się to zweryfikowało i coraz częściej odwiedzają nas młodsi goście.

Założyciele Bistro Bursztynowej za główne cele stawiają sobie inspirację i edukację kulinarną, ponieważ, jak zauważają, w Polsce wciąż mało jest miejsc, w których można zaczerpnąć wiedzy o serach. Pracownicy restauracji opowiadają o różnicach między serami 6-miesięcznymi i 2-letnimi, rozwikłają zagadkę białych kryształków w dojrzałych serach, wyjaśniają, co robią w mleczarni pielęgniarki oraz uczą, jak sery łupać, i tłumaczą, dlaczego jest to doskonalsze niż krojenie. Po serowej uczcie na miejscu można kupić na wynos sery z limitowanych edycji.

Jako Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek mamy cztery zakłady produkcyjne, przy których funkcjonują sklepy firmowe. Jednak nie każdy dojedzie do Radzynia Podlaskiego, Chojnic, Młynar, czy Parczewa. Pomyśleliśmy, że świetnie byłoby pokazać się również w Warszawie. Otwarcie sklepu firmowego byłoby banalne i nie moglibyśmy pokazać, jak sery długodojrzewające wykorzystać w daniach. Stąd pomysł na restaurację, w której można poznać historię naszych serów, spróbować i kupić nasze produkty. Do wyboru są wszystkie rodzaje Skarbów Serowara w różnych okresach dojrzewania (3, 6, 12, 15 i 24 miesiące). Można je spożywać jako dodatek do dań na ciepło, a także łączyć je z miodami, konfiturami, a nawet czekoladą – wyjaśnia Robert Niedziela, Key Account Manager ds. HoReCa Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek. – W Bursztynowej Bistro chcemy inspirować i edukować kulinarnie. Chcemy uczyć gości spożywania sera, który jest zdrowy i wcale nie taki tłusty, jak powszechnie zostało to przyjęte. Oczywiście przesadzić można ze wszystkim. Chcemy szerzyć kulturę spożywania sera w Polsce i wykorzystywania go w najrozmaitszych daniach, na co dzień w naszej kuchni. Mamy wiele sprawdzonychsposobów na łączenie serów i na to, z czym sery długodojrzewające będą najlepiej się komponować.

Inspiracją do powstania menu są Skarby Serowara – polska marka serów długodojrzewających takich jak: Bursztyn, Szafir i Rubin, których czas dojrzewania waha się od trzech miesięcy do nawet trzech lat. Do najpopularniejszych dań zaliczamy fondue, zupę serową oraz makaron tagliatelle z czarną truflą serwowany z kręgu sera Bursztyn, która pozwala na jeszcze lepszy kontakt z gośćmi, ponieważ jest podawany przy stoliku. Wówczas idealnie można opowiedzieć historię serów, przedstawić ich właściwości i zaprezentować kulturę podawania serów długodojrzewających.

Goście chwalą sobie bursztynowy tatar wołowy, polik wołowy z bursztynowymi kuleczkami czy pierś kaczki na rubinowym puree. Nasze sery występują także w sosach i deserach, np. w serniku z białą czekoladą i sosem szafirowo-karmelowym z marakują. Gości na pewno zaskakuje to, jak można wykorzystać ser w daniu, a nie tylko na śniadaniu do kanapki. Zaskakuje ich również to, że jest to polski ser, który ma tak bogatą historię. Liczymy na to, że Bursztynowa Bistro będzie się rozwijać, również w kontekście szkoleniowym. Odkrywamy u nas nietuzinkowe połączenia smakowe – opowiada Michał Rozkwitalski.

Bistro Bursztynowa to miejsce stworzone przez Spółdzielczą Mleczarnię Spomlek z Radzynia Podlaskiego, której tradycje mleczarskie i spółdzielcze sięgają 1909 r. Właścicielami i jednocześnie dostawcami mleka są rolnicy, których dziadkowie tworzyli spółdzielnię. Specjalizują się w produkcji serów dojrzewających, wysalanych w najstarszej solance w Polsce, która obecnie ma ponad 30 lat.

Tekst: Monika Cichowska
Fot.: Bartosz Wróblewski

Bursztynowa Bistro zna przepis na idealną serową ucztę

Bursztynowa Bistro zna przepis na idealną serową ucztę

Niezwykłą ucztę można rozpocząć, zamawiając deski serów: Rubin, Szafir, Bursztyn, podawanych ze świeżymi wędlinami, oliwkami, sezonowymi owocami i wyselekcjonowanymi konfiturami. Fondue Serowara, bursztynowy tatar wołowy czy szafirowe krewetki to kolejne genialne startery, których koniecznie trzeba spróbować. A to dopiero początek! Witamy w Bursztynowej, jedynym i wyjątkowym, serowym bistro na gastronomicznej mapie Polski.

Bursztynowa Bistro powstała z myślą o turystach, aby promować polskie sery długodojrzewające w Warszawie w jednej z bardziej znanej ulic – na Nowym Świecie. Miejsce miało za zadanie, aby wyjść do gościa, zarówno zagranicznego, jak i lokalnego, aby poznał historię oraz kulturę jedzenia serów. Chcieliśmy również pokazać, jak można wykorzystać nasze produkty w przygotowywaniu konkretnych dań. To jedna z tych restauracji, którą nie sposób odwiedzić tylko raz. W żadnym innym miejscu na gastronomicznej mapie Polski nie znajdziemy takiej karty dań jak u nas. Zjemy tutaj bowiem potrawy, których nieodłącznym składnikiem są rodzime sery długodojrzewające – mówi Michał Rozkwitalski, manager restauracji Bursztynowa Bistro. – Przychodzą do nas klienci, którzy chcą kupić sery, bo Bursztynowa Bistro to nie tylko restauracja, ale również małe delikatesy. Mamy gości, którzy przychodzą do nas na kolację i wychodzą z dużą ilością zakupionych serów. Wielu gości jest stałymi bywalcami Bursztynowej. Na początku celowaliśmy w grupę powyżej 40. roku życia, która jest bardziej dojrzała i świadoma. Jednak szybko się to zweryfikowało i coraz częściej odwiedzają nas młodsi goście.

Założyciele Bistro Bursztynowej za główne cele stawiają sobie inspirację i edukację kulinarną, ponieważ, jak zauważają, w Polsce wciąż mało jest miejsc, w których można zaczerpnąć wiedzy o serach. Pracownicy restauracji opowiadają o różnicach między serami 6-miesięcznymi i 2-letnimi, rozwikłają zagadkę białych kryształków w dojrzałych serach, wyjaśniają, co robią w mleczarni pielęgniarki oraz uczą, jak sery łupać, i tłumaczą, dlaczego jest to doskonalsze niż krojenie. Po serowej uczcie na miejscu można kupić na wynos sery z limitowanych edycji.

Jako Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek mamy cztery zakłady produkcyjne, przy których funkcjonują sklepy firmowe. Jednak nie każdy dojedzie do Radzynia Podlaskiego, Chojnic, Młynar, czy Parczewa. Pomyśleliśmy, że świetnie byłoby pokazać się również w Warszawie. Otwarcie sklepu firmowego byłoby banalne i nie moglibyśmy pokazać, jak sery długodojrzewające wykorzystać w daniach. Stąd pomysł na restaurację, w której można poznać historię naszych serów, spróbować i kupić nasze produkty. Do wyboru są wszystkie rodzaje Skarbów Serowara w różnych okresach dojrzewania (3, 6, 12, 15 i 24 miesiące). Można je spożywać jako dodatek do dań na ciepło, a także łączyć je z miodami, konfiturami, a nawet czekoladą – wyjaśnia Robert Niedziela, Key Account Manager ds. HoReCa Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek. – W Bursztynowej Bistro chcemy inspirować i edukować kulinarnie. Chcemy uczyć gości spożywania sera, który jest zdrowy i wcale nie taki tłusty, jak powszechnie zostało to przyjęte. Oczywiście przesadzić można ze wszystkim. Chcemy szerzyć kulturę spożywania sera w Polsce i wykorzystywania go w najrozmaitszych daniach, na co dzień w naszej kuchni. Mamy wiele sprawdzonychsposobów na łączenie serów i na to, z czym sery długodojrzewające będą najlepiej się komponować.

Inspiracją do powstania menu są Skarby Serowara – polska marka serów długodojrzewających takich jak: Bursztyn, Szafir i Rubin, których czas dojrzewania waha się od trzech miesięcy do nawet trzech lat. Do najpopularniejszych dań zaliczamy fondue, zupę serową oraz makaron tagliatelle z czarną truflą serwowany z kręgu sera Bursztyn, która pozwala na jeszcze lepszy kontakt z gośćmi, ponieważ jest podawany przy stoliku. Wówczas idealnie można opowiedzieć historię serów, przedstawić ich właściwości i zaprezentować kulturę podawania serów długodojrzewających.

Goście chwalą sobie bursztynowy tatar wołowy, polik wołowy z bursztynowymi kuleczkami czy pierś kaczki na rubinowym puree. Nasze sery występują także w sosach i deserach, np. w serniku z białą czekoladą i sosem szafirowo-karmelowym z marakują. Gości na pewno zaskakuje to, jak można wykorzystać ser w daniu, a nie tylko na śniadaniu do kanapki. Zaskakuje ich również to, że jest to polski ser, który ma tak bogatą historię. Liczymy na to, że Bursztynowa Bistro będzie się rozwijać, również w kontekście szkoleniowym. Odkrywamy u nas nietuzinkowe połączenia smakowe – opowiada Michał Rozkwitalski.

Bistro Bursztynowa to miejsce stworzone przez Spółdzielczą Mleczarnię Spomlek z Radzynia Podlaskiego, której tradycje mleczarskie i spółdzielcze sięgają 1909 r. Właścicielami i jednocześnie dostawcami mleka są rolnicy, których dziadkowie tworzyli spółdzielnię. Specjalizują się w produkcji serów dojrzewających, wysalanych w najstarszej solance w Polsce, która obecnie ma ponad 30 lat.

Tekst: Monika Cichowska
Fot.: Bartosz Wróblewski

Udostępnij!

Może zainteresują Ciebie

Restauracja Lemon. Wspominamy z pełnią zachwytu!

W drodze po marzenia – rozmowa z Aleksandrą i Ernestem Jagodzińskimi

Restrukturyzacja odpowiedzią na kryzys?

Ekskluzywne mięsa, czyli jakie?

Food cost – jak znaleźć złoty środek?

Zwiększenie sprzedaży wody przy okazji sprzedaży wina – czy to możliwe?